Kontakt
Ochronne24 Kontakt +48 22 398 16 68

Siatka na pnącza – nośny stelaż na wymiar do porastania ścian roślinnością

Siatka na pnącza to nośny stelaż ze splecionego polipropylenowego sznurka, rozpinany na ścianie, po którym roślina pnie się w górę. Oczko dobieramy pod rodzaj pnącza: od drobniejszego, około 2×2 cm dla delikatnych wąsów i cienkich łodyg, po luźniejsze 5×5 cm dla silnych, z czasem drewniejących pędów. Sznurek ma od 2 do 5 mm grubości i dobieramy go do ciężaru, jaki dorosła roślina osiągnie po kilku sezonach. Całość produkujemy na wymiar dokładnie pod wymiar tej ściany, którą chcesz zazielenić – bez pośredników, prosto z naszej produkcji. Dostajesz gotowy stelaż pod zieloną ścianę, a nie uniwersalny kawałek siatki, który trzeba dociąć na miejscu.

Oczko i sznurek: jak dobrać splot pod konkretne pnącze

Rodzaj rośliny decyduje o tym, jaki splot rozpinamy. Bluszcz, rdestówka czy clematis czepiają się cienkimi wąsami i chętnie wchodzą po gęstszym oczku – tu sprawdza się drobniejszy splot i cieńszy sznurek. Glicynia, winorośl i chmiel to zupełnie inna waga: ich pędy grubieją, oplatają sznurek coraz mocniej i przez lata dokładają kilogramy. Pod takie rośliny dajemy grubszy sznurek, bliżej 4–5 mm, i luźniejsze oczko, żeby zdrewniałe łodygi miały gdzie się rozłożyć. Róża pnąca lubi splot, przez który da się przewlec i podwiązać pędy, bo sama nie trzyma się ściany. Jeśli nie wiesz, co posadzisz docelowo, opisz nam roślinę i wysokość, na jaką ma dojść – dobierzemy oczko i grubość tak, żeby stelaż wytrzymał wtedy, gdy pnącze jest już duże i ciężkie. Zły splot pod ciężkie pnącze obwiśnie po dwóch, trzech sezonach; dobrany właściwie trzyma latami.

Siatka do porastania ścian — 1
Siatka do porastania ścian — 2
Siatka do porastania ścian — 3
Siatka do porastania ścian — 4
Siatka do porastania ścian — 5
Siatka do porastania ścian — 6
Siatka do porastania ścian — 7
Siatka do porastania ścian — 8

Gdzie rozpinamy tę siatkę

Najczęściej ląduje na ślepym murze, który aż prosi się o zieleń: ściana garażu, boczna elewacja domu, szczyt bez okien, betonowy płot. Rozpina się ją też na słupie, na kominie ogrodowym, na ścianie altany albo między belkami pergoli dostawionej do budynku. Wszędzie tam siatka działa tak samo – daje pnączu równą, pionową drogę i trzyma pędy przy powierzchni, zamiast pozwolić im opadać w dół albo rozłazić się na boki. Dobrze sprawdza się też jako sposób na zasłonięcie mniej urodziwego fragmentu podwórka: rynny, skrzynki, brzydkiej ściany gospodarczej. Roślina obrasta stelaż i po dwóch sezonach zamiast szarego betonu masz zielony kożuch. Ogrodnicy i firmy zieleni biorą ją tam, gdzie klient chce mieć porośniętą ścianę zamiast rzędu doniczek pod murem. Sprawdza się przy domu, przy warsztacie, na działce i przy budynkach usługowych, gdzie zielona elewacja ma po prostu ładnie wyglądać.

Docinamy pod Twoją ścianę

Jesteśmy producentem, więc każdy kawałek powstaje pod konkretny wymiar. W konfiguratorze podajesz szerokość i wysokość pola, które ma zarosnąć, a my produkujemy materiał dokładnie pod te liczby i wysyłamy prosto z produkcji. Nie za pośrednika i nie kombinujesz z docinaniem gotowca na miejscu. Jeśli ściana jest wysoka, a chcesz zieleń tylko do połowy – robimy dokładnie na tę wysokość. Jeśli pole jest wąskie i długie, jak pas przy słupie, też nie ma problemu. Krawędzie możesz zamówić z obszyciem, czyli wzmocnieniem obrzeża – robimy w standardzie, przydatna przy większych polach, gdzie brzeg pracuje najmocniej. Standardowo siatka przychodzi docięta na podany rozmiar i gotowa do rozpięcia. Wolimy, żebyś zmierzył ścianę raz, dokładnie, i dostał stelaż, który pasuje, niż żebyś kupował uniwersalny rozmiar i potem żałował.

Kolor, który znika pod zielenią

Przy pnączach kolor gra tylko przez pierwszy sezon – potem liście i tak zakryją splot. Dlatego wybór zależy tylko od tego, co ma być widać, zanim roślina obrośnie. Zieleń najszybciej wtapia się w młode pędy i jest praktycznie niewidoczna od kilku metrów. Grafit i czerń dobrze wyglądają na ciemnej elewacji, na drewnie altany i na surowym betonie; splot czyta się wtedy jak cień, nie jak obcy element. Biel pasuje pod jasny tynk i jasny mur, gdzie ciemna siatka rzucałaby się w oczy przez pierwsze miesiące. Mamy do wyboru te barwy i kilka innych, więc dobierzesz stelaż pod kolor swojej ściany. To drobiazg, ale robi różnicę wtedy, gdy siatka jest już rozpięta, a roślina dopiero rusza w górę i przez rok czy dwa splot pozostaje odsłonięty.

Polipropylen, który zostaje na ścianie cały rok

Stelaż plecemy z polipropylenowego sznurka i to on decyduje o tym, że siatki nie trzeba ruszać. Zostaje na ścianie okrągły rok: nie zdejmujesz jej na zimę, nie chowasz po ulewie, nie zwijasz przed mrozem. Roślina zimuje na niej, a wiosną rusza z tego samego stelaża, na którym skończyła jesienią. Polipropylen jest lekki, znosi lata na wolnym powietrzu bez kruszenia się i twardnienia, więc splot nie zaczyna pękać po pierwszym sezonie na słońcu i deszczu. To ważne akurat przy zielonej ścianie, bo pnącze rozłoży się dopiero po kilku latach – stelaż musi dotrwać do momentu, w którym roślina jest już duża i ciężka. Do hal i większych konstrukcji przemysłowych stosujemy czasem polietylen bezwęzłowy, ale przy elewacjach i ścianach w ogrodzie polipropylen robi dokładnie to, czego potrzeba: wisi, trzyma i nie wymaga obsługi między sezonami.

Jak roślina rozkłada się na splocie przez sezony

Zielona ściana to nie efekt jednego lata. W pierwszym sezonie młode pnącze dopiero łapie splot i wchodzi na kilkadziesiąt centymetrów; wtedy stelaż jest jeszcze mocno widoczny i to normalne. Czepne rośliny same trzymają się oczek, ale silniejsze pędy dobrze jest na początku rozłożyć w bok, żeby nie pchały się jednym słupkiem w górę – rozłożone na szerokość obrastają ścianę równiej. Drugi sezon to zwykle moment, w którym siatka zaczyna znikać: liście zamykają dolne partie, roślina rusza wyżej i sama szuka kolejnych oczek. Po trzecim, czwartym roku pnącze jest już ciężkie, zdrewniałe u nasady i to na tym etapie najmocniej obciąża stelaż – dlatego od początku dobieramy sznurek pod docelową wagę dorosłej rośliny, z zapasem na przyszłe sezony. Przez cały ten czas siatka wisi bez obsługi: nie zdejmujesz jej, nie przekładasz, nie napinasz co roku od nowa. Twoja rola to podlewanie, przycinanie rośliny i sporadyczne przełożenie zbłąkanego pędu z powrotem na splot. Reszta dzieje się sama: pnącze rośnie, siatka trzyma, ściana zielenieje z roku na rok gęściej.

Siatka do porastania ścian

Siatka do porastania ścian — 1
Siatka do porastania ścian — 2
Siatka do porastania ścian — 3
Siatka do porastania ścian — 4
Siatka do porastania ścian — 5
Siatka do porastania ścian — 6
Siatka do porastania ścian — 7
Siatka do porastania ścian — 8

Krata na ścianie a wolnostojąca konstrukcja

Ludzie mylą dwa rozwiązania, więc rozdzielmy je. Trejaż to płaska krata rozpięta na ścianie – roślina wchodzi po niej pionowo, tuż przy elewacji, i cała zieleń trzyma się jednej płaszczyzny. Nasza siatka na pnącza pracuje właśnie w tej roli: przykręcasz punkty zaczepienia do muru, napinasz sznurek i masz gotową kratę pod pnącze, bez budowania osobnego stelaża z listewek. Pergola to co innego – wolnostojąca konstrukcja albo zadaszenie, po którym roślina idzie górą i tworzy zielony dach. Siatkę można rozpiąć również w polach takiej konstrukcji, ale przy ścianie najczęściej chodzi o płaską zieleń wzdłuż muru. Jeśli marzy ci się zielona elewacja – jeden pas siatki wzdłuż muru załatwia sprawę. Jeśli chcesz zielony sufit nad tarasem, to już inne pole i inny wymiar, który też policzymy. Zanim zamówisz, ustal, czy zieleń ma iść po ścianie, czy nad głową; od tego zależy, jak duży kawałek produkujemy i jak dobieramy sznurek.

Co ta siatka zrobi, a czego po niej nie oczekiwać

Żeby uniknąć rozczarowania, zestawmy jedno z drugim wprost dla tej kategorii.

To robi: daje pnączu pionową drogę w górę, trzyma pędy przy ścianie i rozkłada je równomiernie, zamiast pozwolić im opaść albo skłębić się w jednym miejscu. Utrzymuje ciężar dorosłej rośliny, jeśli sznurek i zakotwienie dobrano pod jej wagę. Wyprodukowana na wymiar pokrywa dokładnie to pole, które chcesz zazielenić.

Tego nie zrobi: nie da cienia sama z siebie – osłonę robi dopiero gęsty porost liści, a goły splot światła nie przytrzyma. Nie jest sztywną kratą; to elastyczny stelaż, więc bez porządnego napięcia i mocnych punktów zaczepienia obwiśnie pod ciężarem rośliny. Nie utrzyma się na słabym kotwieniu; cały ciężar bierze na siebie roślina i przenosi go na punkty zaczepienia. I nie przyspieszy wzrostu pnącza; tempo zależy od rośliny, gleby i stanowiska, siatka jedynie porządkuje to, co już rośnie. Trzymając się tych granic, dobierzesz stelaż, który zrobi swoje, i nie będziesz liczyć na rzeczy, których żadna siatka nie załatwia.

Pytania, które zadają nam najczęściej

Jakie oczko pod bluszcz, a jakie pod glicynię? Pod bluszcz i inne drobne, czepne pnącza dajemy gęstszy splot, bo cienkie wąsy potrzebują częstych punktów zaczepienia. Pod glicynię, winorośl czy chmiel idziemy w luźniejsze oczko i grubszy sznurek, bo ich pędy grubieją i mocno oplatają stelaż. Napisz nam, co sadzisz – dobierzemy.

Czy siatka wytrzyma dużą, starą roślinę? Tak, jeśli od początku dobierze się sznurek pod docelową wagę i zakotwi stelaż w mocnych punktach. Grubszy splot 4–5 mm jest po to, żeby dorosłe, zdrewniałe pnącze miało na czym wisieć przez lata.

Czy trzeba zdejmować ją na zimę? Nie. Polipropylenowy stelaż zostaje na ścianie cały rok, roślina zimuje na nim, a wiosną rusza z tego samego miejsca.

W jakich kolorach robicie? Zieleń, grafit, czerń, biel i inne. Zieleń najszybciej ginie pod liśćmi, ciemne barwy pasują pod beton i drewno, biel pod jasny tynk.

Czy dostanę czym to rozpiąć? Zestaw montażowy możesz opcjonalnie dobrać – liczymy go na wymiar, zawiera stalową linkę 4 mm w powłoce PCV, śruby rzymskie, ocynkowane karabińczyki i zaciski, bez kołków do ściany. Domyślnie stelaż wysyłamy bez zestawu.

Czy docinacie pod nietypowy wymiar? Tak, to podstawa tego, co robimy. Podajesz szerokość i wysokość, my produkujemy dokładnie pod te liczby prosto z produkcji.

Po ilu latach ściana będzie naprawdę zielona? Zwykle w drugim sezonie splot zaczyna znikać pod liśćmi, a pełną, gęstą zieleń dają trzy do czterech lat – zależnie od rośliny, stanowiska i podlewania. Siatka przez ten czas wisi bez obsługi i czeka, aż pnącze ją zakryje.